przepadłam
niewinnie zaczęłam od pokrowca na telefon
a teraz po czapce sowie, przyjdzie mi zrobić
cały zwierzyniec, bo już sobie zamówiła czapkę zebrę, pandę, kotka
i tylko nieśmiało zapytała czy konia tez mogę zrobić ?
najgorsze w tym jest to, że ja nie mogę sama odejść od szydełka i przymierzam się do zakupu drutów, bo chciałabym coś z wzorem warkocza zrobić, no chociażby fajne getry :))
a po czapce zrobiłam osłonkę na zwykły wazonik ikeowski, teraz bardziej mi pasuje
mam jeszcze w planach abażury i kosz i pufę...no i jeszcze trochę innych rzeczy, tylko skąd na tą włóczkę brać ;)

